Strona główna » Liceum » Język polski » Romantyzm


"Być, albo nie być” - duchowe rozterki Kordiana przed sypialnią cara.



Poprzednia praca: Szkoła - miejsce intelektualnego i duchowego rozwoju czy źródło niepotrzebnych stresów? - rozprawka
Następna praca: Indywidualizm – wyraz dumy człowieka, przejaw jego pychy, „manifest inności...”. Oceń postawy wybranych bohaterów literackich, których nazwałbyś indywidualistami.



Treść: „Dalej, przed sypialnię cara! Pójdę, zabiję! Dla dobra ojczyzny, naprzód! ”... Lecz cóż to: staje, blednę, wącham się?... Dalej, do komnaty, tam świeci lampa, tam śpi car... stoję. Niewidzialna ręka trzyma mnie za włosy, słyszę głos dochodzący z nikąd. Niewidzialny palec wskazuje na malowidła ścienne. Tam pełznie gad przebrzydły, ukazują się twarze, wiją węże. Słychać straszliwy płacz sfinksów, podobny do płaczu dzieci. Dalej ze ściany wylatuje dziewica. Któż to taki: może zaklęta królewna, może czarnoksiężnica. Nie, to pasterka z twarzą anioła, w szacie utkanej z gwiazd. Wbija we mnie nieruchome oczy i wodzi za mną gdziekolwiek się obrócę. Roztacza woń swych warkoczy... Nagle sen znika, widziadła odlatują. „Naprzód! Naprzód z bagnetem w pierś cara!”. Podążam dalej. To jakaś ciemna komnata, oświetlona jedynie księżycem. I znowu przerażające odgłosy. Tu szum głuchy z milczeniem się bije, tam słychać szum suchego drzewa, w dachy pałacu biją grzmoty. Na trójnogu leży carska korona zbroczona krwią. Krew kapie i przyciąga mój wzrok. Tam też człowiek - maszkara. Czarny jak smoła, oczy bez powiek, rogi na czole. Tuż obok siedzi widmo i czyści polską podłogę z krwi. Lecz nie sposób jej odmyć, ślad pozostanie na zawsze... Podążam do sali tronowej. Tam ciemno, czarne okna, gwiazdy nie świecą. Jedyna smuga światła dochodzi z sypialni cesarza. Blask spływa na posadzki i odbija się w nich, niczym księżyc w wodach jeziora. Znów dosięga mnie strach, odwracam się i widzie dwa drzewa, których liście wzrosły z ludzkich uszu, kwiaty z oczu, nasiona zaś z języków.... Za oknem podąża orszak zmarłych. Tysiące trupów z żółtymi gromnicami suną z kościoła na zamek. Ubrane są w królewskie szaty, spowite niebieskim dymem świec. Każdy z nich niesie trumnę. Z nich budują schody i mimo że trumny się kruszą to uda im się wejść po nich do pałacu... łomocze mi serce, mam blade oblicze i zimny pod zalewa moją twarz. Cisza... Z sypialnej komnat y wychodzi straszydło. Ma ognistą twarz, a posadzki kruszą się pod jego stopami, mimo że kroków nie słychać. Czuć krew. To diabeł. Co się stało? - Zdławił cara, lecz go nie dobił. Rozlega się jęk żałobny dzwonów. A w sali coś się rusza, coś błyszczy... To trup! Wszedł po trumnach, a teraz stoi w ciszy za oknem. Wiatr zrywa mu płaszcz. W każdym włóknie wije się robak, zamiast oczu ma kości spróchniałe. To kat trupów! Bije w okno, szybę rozbija! Znika... „Jezus! Maryja! Pójdę mimo diabłów głosy”. Tłum jakiś drogę zagradza, przejść nie można, trzeba deptać. Blade widma zaglądają do sypialni cara, ciekawe widoku krwi. Znowu bije dzwon... Serce moje nieruchomieje, strach doprowadza do obłędu, mdleje. Tym samym przegrywa walkę z własnymi emocjami i zostaje powtórnym samobójcą.
Ocknąwszy się, przemawiam na wpół nieprzytomny do stojącego nade mną cara: „ Z pochodnią grobową / Trupy w oknie... Blady jak chusta / Car śpi... Jezus Maryja!... świt zaczął pobielać...”
zaraz po podjęciu decyzji zabicia cara, jestem bardzo pewny słuszności swoich zamiarów. Kieruj mną młodzieńczy zapał, brawura. Przyjąłem postawę spiskowca i postanowiłem popełnić zbrodniczy czyn w interesie narodu. Jako jeden z nielicznych zbuntowałem się przeciwko carowi – prześladowcy na tronie. nie mam szacunku dla majestatu królewskiego, nie brzydzę się morderstwem. moim planem jest zabicie z zimną krwią. Przestałem trzeźwo myśleć, a zacząłem kierować się instynktem. Wszystkie wartości, które odróżniały mnie od zwierzęcia, czyli rozum, sumienie i moralność nagle znikły. Już nie myślę o tym, że być może mylę sie, być może podjąłem złą decyzję. Pewny siebie zaczajam się w nocy do carskich komnat. I dopiero wtedy, gdy jestem o krok od popełnienia czynu, zacząłem się wahać. Ciemna noc i upiorne odgłosy sprawiły, że dosięgną mnie blady strach. Koszmarne zjawy zaczęły schodzić ze ścian, straszliwe jęki i szmery przetaczały się po pałacowych korytarzach. Tu trup, tu diabeł, podłoga we krwi. Zjawy zatrzymują mnie, mamią, zagradzają drogę.
Zachowanie moje spowodowane jest ogromnym napięciem, związanym z planowanym morderstwem. Mam urojenia, odzywa się moje sumienie. Trudno mi odróżnić rzeczywistość od fantazji. Trupy i widma, które widzę są niemalże namacalne. Strach potęguje mrok nocy, w którym każdy szmer wydaje się być przeraźliwym jękiem, a każdy cień – cieniem maszkary.

...


Widzisz tylko część pracy, aby zobaczyć całość, musisz się zalogować.

Nie masz jeszcze u Nas konta? Na co czekasz? ZAREJESTRUJ SIĘ JUŻ TERAZ

Zapomniałeś hasła? Skorzystaj z formularza przypominającego hasło.


Czytano: 974 , autor: Mafej , Ocena: 65.92

      Blip Śledzik Twitter Facebook Buzz Wykop

Inne podobne teksty do tytułu "Być, albo nie być” - duchowe rozterki Kordiana przed sypialnią cara.

Brak podobnych prac w bazie danych.

Losowe teksty z tej samej kategorii

"Pan Tadeusz" czyli Ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem.
Poemat dygresyjny - "Beniowski" Słowackiego.
Rola poezji i poety w życiu narodu będącego w niewoli, na podstawie utworów A. Mickiewicza.
"Testament mój".
"Beniowski" J. Słowackiego - poemat dygresyjny. Cechy, fabuła i treść.
Artyzm "Pana Tadeusza" jako epopei narodowej.
Martyrologia narodu polskiego.
Myśl przestrogi wypowiedzianej przez lud po ukazaniu się widma pana w II części "Dziadów"
W jaki sposób Władysław Broniewski nawiązuje do ballady Mickiewicza w wierszy pt. "Ballady i romanse"?
Czy prawdy Mickiewicza w Dziadach cz II są nadal aktualne?


Wasze komentarze

Brak komentarzy dla danej pracy.




Zmień kategorię:

Zobacz także:

Język polski
Antyk i Biblia Antyk i Biblia
Barok Barok
Biografie Biografie
Charakterystyki Charakterystyki
Gramatyka Gramatyka
Inne Inne
Konspekty Konspekty
Listy Listy
Materiały do matury Materiały do matury
Młoda polska Młoda polska
Motywy Motywy
Oświecenie Oświecenie
Plany wydarzeń Plany wydarzeń
Pozytywizm Pozytywizm
Prace przekrojowe Prace przekrojowe
Prasówki Prasówki
Prezentacje maturalne Prezentacje maturalne
Recenzje Recenzje
Renesans Renesans
Romantyzm Romantyzm
Rozprawki Rozprawki
Streszczenia Streszczenia
Średniowiecze Średniowiecze
Tematy wolne Tematy wolne
Wiersze Wiersze
Wspołczesność Wspołczesność
XX lecie XX lecie

A A A A - zmień wielkość czcionki


Oceń pracę:

Ocena pracy wynosi 65.92.

Informacje o pracy:

⇒Dodano: 2008-11-18 11:12:26
⇒Czytano: 974
Autor: Mafej


Dodatkowe opcje:

Drukuj stronę
ZGŁOŚ NARUSZENIE
Wyślij znajomemu
Dodaj do ULUBIONYCH



Dodaj komentarz:

Tytuł:

Treść: