Strona główna » Liceum » Język polski » Listy


Miłość (1)



Poprzednia praca: Jak wygłądały dalsze losy Antka
Następna praca: Funkcja trygonometryczna-wzory



Treść: Łeba, 14.10.’1968r.
Do samotnych, do tych zakochanych i porzuconych,
Kochałem Ją...
To nie są jedynie puste słowa, lecz prawda wypływająca wprost z mego serca. Serca, które nieustannie krwawi, okrywając się jedynie płachtą bólu i nie rozumianego przez innych cierpienia. Codziennie rano, przecierając z niechęcią i przymusem opuchnięte od łez oczy, zastanawiam się na sensem dalszego życia i nad tym, czy ma ono dla mnie jeszcze jakiekolwiek znaczenie... Po tych wielu samotnie spędzonych nocach, po wielu samotnie oglądanych, żarzących się swą upojnością i tajemniczością zachodów słońca, nie pragnąłem niczego innego, jak znaleźć się znów u boku mej ukochanej. Całym sercem duszą i ciałem pragnąłem poczuć dreszcz przenikającej głębi spojrzenia, jakim obdarowywała mnie co rano. Jej ciepłego oddechu na mej skórze i dotyku aksamitnych dłoni, gdy pod byle pretekstem , wtulała się w me ramiona, pragnąc schronienia, ciepła i czułości, jakimi tylko ja mogłem ja obdarować. Do dziś mam przed oczami jej obraz, tak wyrazisty a jednocześnie tak odległy i nieuchwytny. Jej delikatna skóra, co raz oblewająca się brzoskwiniowym rumieńcem, zmysłowe usta oraz aromatyczny lawendowy zapach perfum, przyjemnie łaskoczący me nozdrza, po dziś dzień przyprawiają mnie o drżenie . Z początku nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo Ją skrzywdziłem i jak bardzo przez moją nie rozważność, ta krucha istota cierpiała, lecz właśnie ta podróż w poszukiwaniu nowej, jakże odmiennej osoby, którą mógłbym całym sercem pokochać i zapomnieć..., odmieniła me życie na zawsze. Do dziś zadaję sobie to pytanie, czyż nie wyruszyłem w nieznane, aby stać się szczęśliwym? Odpowiedź jest tylko jedna –bardzo prosta. Ja nie potrafię, nie potrafię żyć gdzie indziej, u boku innej osoby. Sam nie wiem, czy mam się śmiać, czy rozpaczać, lecz jedno wiem na pewno, nigdy nie będę już tym samym człowiekiem, którym byłem kiedyś. Uciekając wtedy w rozpaczy, nie zdawałem sobie sprawy, że pod byle pretekstem nie udanej i nie odwzajemnionej miłości, która tak naprawdę była jedynie okruchem w mym sercu, uciekałem od swojego przeznaczenia, od prawdziwych, zrodzonych gdzieś w głębi mnie uczuć, którym nie pozwalałem się ukazać. Teraz już wiem, że starając się je zabić –zabijałem samego siebie –krok po kroku. W tej podświadomej udręce, przedzierając się przez niekończącą się mgłę mych rozmyślań, obwiniałem się coraz bardziej, raniąc tym samym wszystkich dookoła. Byłem głupi. Zrozumiałem to dopiero teraz i to właśnie dzięki Niej... To Ona przetarła mi oczy i pokazała życie takim, jakim widzą go tylko nie liczni. Dzięki światłu, które mi ukazała, pojąłem, iż jedyne szczęście i spokój osiągnąć mogę tylko przy mej jedynej w całym wszechświecie ukochanej, której niezrozumiałe wcześniej zachowanie wynikało z miłości do mnie. Spójrzmy prawdzie w oczy, kim ja jestem bez Niej? Niespełniony, pełen pragnień, samotny...
Pamiętam dokładnie moment, kiedy widziałem Ją po raz ostatni. Ubrana w zwiewną, bordową sukienkę w białe groszki, która w tak cudowny sposób podkreślała pociągającą czerwień Jej ust, nerwowo wówczas oblizywanych . Pamiętam, jak bardzo podobała Jej się na wystawie i jaka była szczęśliwa, kiedy dostała ją ode mnie na urodziny.
Przy rozstaniu zmieszana spojrzała na mnie zamglonymi od smutku oczami a po policzku spływała stróżka łez. Na twarzy malował się wyraz rozczarowania i niezrozumienia a ja nie mogłem wydobyć z siebie żadnego sensownego wyjaśnienia. Nie poruszyła się nawet na chwilę a ja zatracając się w jej spojrzeniu w tej jednej, zdającej się trwać wieczność chwili, nie pragnąłem niczego innego, jak tylko znów Jej dotknąć i przytulić, poczuć rozkoszne ciepło na mym policzku i dreszcz z wolna przesuwający się po każdym skrawku mego ciała. Najbardziej jednak pragnąłem przeprosić. Przeprosić, że zwątpiłem, że w momencie, kiedy ona najbardziej mnie potrzebowała, ja –głupi- zawiodłem.
Dziś kładę swe ciało w ciemnej otchłani przybrudzonej już pościeli. Opadam bezwładnie, tak jakbym wpadał do wody a niezdolny już do racjonalnego funkcjonowania umysł, usypia i rozpuszcza się w czerni zamkniętych oczu. Nie potrafię żyć, nie potrafię wybaczyć sobie błędu, jaki popełniłem. Gdybym mógł cofnąć czas, lub gdybym mógł Jej w jakiś sposób pomóc... Gdyby żyła, wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej. Była dla mnie wszystkim, rosą o poranku, tęczą po burzy i natchnieniem. Była moją muzą a ja pozwoliłem jej odejść... Gdybym mógł, oddałbym swe nic już nie warte życie w zamian za jej szczęście...
Kochałem Ją...
M.K.
...


Widzisz tylko część pracy, aby zobaczyć całość, musisz się zalogować.

Nie masz jeszcze u Nas konta? Na co czekasz? ZAREJESTRUJ SIĘ JUŻ TERAZ

Zapomniałeś hasła? Skorzystaj z formularza przypominającego hasło.


Czytano: 1879 , autor: Mafej , Ocena: 49.04

      Blip Śledzik Twitter Facebook Buzz Wykop

Inne podobne teksty do tytułu Miłość (1)

Brak podobnych prac w bazie danych.

Losowe teksty z tej samej kategorii

Sprawozdanie ducha Marleya , przed świętym Piotrem
Słownk pisze list do potencjalnych użytkowników, zachecając ich do częstego z nim obcowania.
Pieśń nad Pieśniami - list miłosny Oblubieńca do Oblubienicy.
Miłośc i przyjaźń- sposób wyrażania uczuc -list do przyjaciela
List Winicjusza do Ligii
List żołnierza z frontu (1)
Spotkanie ze współczesnym artystą - list do przyjaciela.
List oficjalny (2)
List miłosny - twe usta
List do bohatera literackiego.


Wasze komentarze

Brak komentarzy dla danej pracy.




Zmień kategorię:

Zobacz także:

Język polski
Antyk i Biblia Antyk i Biblia
Barok Barok
Biografie Biografie
Charakterystyki Charakterystyki
Gramatyka Gramatyka
Inne Inne
Konspekty Konspekty
Listy Listy
Materiały do matury Materiały do matury
Młoda polska Młoda polska
Motywy Motywy
Oświecenie Oświecenie
Plany wydarzeń Plany wydarzeń
Pozytywizm Pozytywizm
Prace przekrojowe Prace przekrojowe
Prasówki Prasówki
Prezentacje maturalne Prezentacje maturalne
Recenzje Recenzje
Renesans Renesans
Romantyzm Romantyzm
Rozprawki Rozprawki
Streszczenia Streszczenia
Średniowiecze Średniowiecze
Tematy wolne Tematy wolne
Wiersze Wiersze
Wspołczesność Wspołczesność
XX lecie XX lecie

A A A A - zmień wielkość czcionki


Oceń pracę:

Ocena pracy wynosi 49.04.

Informacje o pracy:

⇒Dodano: 2008-10-23 18:52:15
⇒Czytano: 1879
Autor: Mafej


Dodatkowe opcje:

Drukuj stronę
ZGŁOŚ NARUSZENIE
Wyślij znajomemu
Dodaj do ULUBIONYCH



Dodaj komentarz:

Tytuł:

Treść: