

List otwarty - "Kochani rodzice!"
Poprzednia praca: List oficjalny (2)
Następna praca: List zachęcający do przeczytania "Latarnika" Henryka Sienkiewicza
Treść: Siedzę znowu sama w mieszkaniu. Dookoła panuje niesamowicie błoga cisza. Jakże jest mi teraz przyjemnie! Ja tak lubię zostawać sama w domu. Czuję się bezpieczniej i pewniej niż wtedy, gdy jesteście.
Mamusiu, dzisiaj znowu Cię zdenerwowałam. Nie posprzątałam dokładnie tak jak mnie o to prosiłaś, nie ugotowałam obiadu. Przepraszam Cię bardzo za to! To już się nigdy nie powtórzy! Ale zrozum, nie mogłam wcześniej wrócić do domu. Pani kazała mi zostać w szkole chwilkę dłużej. Proszę, nie bij mnie więcej tym okropnym kijem. Ja przecież nie chciałam źle. Ty wiesz, że ja Ciebie bardzo kocham. Teraz mnie wszystko boli... Tak okropnie się czuję.
Tatusiu, wróciłeś zdenerwowany z pracy. Starałam się jak mogłam, żebyś nie musiał się martwić. Niestety, nasza chłodziarka jest zepsuta i nie chłodzi tak jak trzeba. Twoje piwo nie było przez to należycie zimne. Wiem, powinnam coś z tym zrobić – zanieść je do sąsiadów, albo do wujka... Nie zdążyłam. To moja wina... Teraz siedzę w swoim pokoju na kanapie, mam siniaki na twarzy i plecach. Nie mam Ci tego za złe. Sama sobie przecież na to zasłużyłam...
Drodzy rodzice, ja naprawdę nie chciałam wam robić przykrości. Starałam się, aby sprostać waszym wymaganiom. Nie udało mi się. Długopis położyłam nie w tym miejscu, co powinnam, przyszłam do domu o pięć minut za późno, dostałam czwórkę ze sprawdzianu... Za to wszystko bardzo was przepraszam! Poprawię się! Obiecuję!
Wy wiecie, że bardzo was kocham. Jesteście dla mnie jedyni i niezastąpieni. Jednak proszę was bardzo, nie bijcie już mnie. Zrozumcie, co czuję. Bez waszej miłości nie dam sobie rady w życiu. Na świecie jest tylu innych rodziców, którzy biją swoje dzieci z byle powodu. Nie dopuśćcie, abym w przyszłości również taka była...
„Opiekujcie się mną, abym umiała opiekować się innymi.
Rozumiejcie, abym umiała zrozumieć.
Nie krzyczcie, abym również nie krzyczała.
KOCHAJCIE, ABYM UMIAŁA KOCHAĆ”
Wasza córka...
Widzisz tylko część pracy, aby zobaczyć całość, musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze u Nas konta? Na co czekasz? ZAREJESTRUJ SIĘ JUŻ TERAZ
Zapomniałeś hasła? Skorzystaj z formularza przypominającego hasło.
Czytano: 413 , autor: Mafej , Ocena: 15.19
Inne podobne teksty do tytułu List otwarty - "Kochani rodzice!"
List miłosny (2)List miłosny utrzymany poniekąd w konwencji romantycznej.
List miłosny. (4)
List - etymologia listu
List Tadeusza Soplicy do przyjaciela mowiący o jego uczuciach podczas powrotu do Soplicowa
List Konrada Walenroda do Litwinów
List Antygony do Hajmona (2)
List libertyna
List motywacyjny (2)
List z Sudet
List Winicjusza do Ligii
List do niewidomego chłopca
List otwarty
List Ani do Maryli i Mateusza
List miłosny (humorystyczny) (2)
Losowe teksty z tej samej kategorii
List motywacyjny do biura podróżyMoje przesłanie do mieszkańców Błękitnej Planety (2)
List Tadeusza Soplicy do przyjaciela mowiący o jego uczuciach podczas powrotu do Soplicowa
Wędrując, poznajesz samego siebie. Zapisz przemyślenia w formie listu.
List Antygony do Hajmona (2)
List z obozu.
List Demeter do Kory
List do autora wybranej książki.
List miłosny (2)
Spotkanie ze współczesnym artystą - list do przyjaciela.
Wasze komentarze
Brak komentarzy dla danej pracy.



















